Sport przeciw agresji

 

5 lat programu „Przeciwdziałanie poprzez sport agresji i patologii wśród dzieci i młodzieży”

16 grudnia br., w Polskim Komitecie Olimpijskim w Warszawie, odbyła się uroczystość podsumowująca 5 lat istnienia programu „Przeciwdziałanie poprzez sport agresji i patologii wśród dzieci i młodzieży”, którego jestem inicjatorką.
Wspólnie z dr. Jarosławem Klimczakiem i Kajetanem Broniewskim uwierzyliśmy w to, że warto stworzyć program, którego jeszcze nie było i zrealizować coś, czego nikt do tej pory nie realizował. Siłą tego programu jest wykorzystanie środków unijnych do zajęć z wychowania poprzez sport, skierowanie tych środków do najbardziej potrzebujących, a także ścisła współpraca w tym zakresie pięciu ministerstw. Najpierw stworzyliśmy program pilotażowy na Warmii i Mazurach. Wówczas nie wiedzieliśmy, że po 5. latach skorzysta z niego ponad 30 tys. dzieci z 10. województw, a środki jakie zostaną na niego przeznaczone, przekroczą 80 mln. złotych.

Uroczystość podsumowująca 5 lat programu „Przeciwdziałanie poprzez sport agresji i patologii wśród dzieci i młodzieży” składała się z dwóch części: finału zawodów na ergometrach wioślarskich młodzieży z placówek dla nieletnich i konferencji podsumowującej 5 lat istnienia programu. Wśród zaproszonych gości byli min. sportowcy: Grażyna Rabsztyn, której rekord życiowy w biegu przez płotki jest do dziś rekordem Polski i Rafał Sonik, pierwszy Polak na podium rajdu Dakar. W zawodach wzięły udział 4 drużyny dziewcząt i 8 drużyn chłopców z zakładów poprawczych i schronisk dla nieletnich. Dla wszystkich uczestników zawodów, Polski Komitet Olimpijski i Polski Związek Piłki Siatkowej przekazali sprzęt sportowy, a zwycięskie drużyny dodatkowo otrzymały najnowsze ergometry wioślarskie.

 

Lepszy świat - wychowanie poprzez sport
 

    - Mówię do nich tak: Wyobraźcie sobie, że jesteście luksusowymi samochodami: porsche, mercedesem, maserati, jakim tylko chcecie. Jedziecie za szybko, łamiecie przepisy i wypadacie z drogi. Szyby pękają, blacha wgnieciona, silnik strzaskany i trafiacie do warsztatu, czyli do zakładu poprawczego. Mechanicy, to wasi opiekunowie w zakładach poprawczych,  próbują was naprawić i poskładać. I teraz powiedźcie,  ile razy można naprawiać takie rozbite auto, żeby nadawało się wciąż do jazy? Inny przykład, pan Jacek, lat 60, spotkałem go w jednym z zakładów karnych, najwcześniej może starać się o wyjście w 2036 roku. Mówi mi, że chciałby się cofnąć do 18. roku życia, bo wtedy był najdłużej na wolności, 1 rok i 3 miesiące.
-   To już jest szrot  - odpowiadają chłopcy z sali.
-   Właśnie. Jeżeli coś przeskrobiecie kolejny raz i następny, to wylądujecie właśnie na takim szrocie. Teraz jeszcze możecie nadać inny kierunek waszemu życiu, bo macie po 15, 16 lat.

Takie i podobne rozmowy przez 5 lat odbył z około 500 podopiecznymi, w 40. zakładach poprawczych i schroniskach dla nieletnich Kajetan Broniewski, nasz brązowy medalista Igrzysk Olimpijskich z Barcelony, koordynator Międzyresortowego programu „Przeciwdziałanie poprzez sport agresji i patologii wśród dzieci i młodzieży”, którego wraz z dr. Jarosławem Klimczakiem jestem współautorką.
16 grudnia br., w Polskim Komitecie Olimpijskim podsumujemy siódmy już rok realizacji tego wyjątkowego programu, którego siłą jest wykorzystanie środków unijnych do zajęć z wychowania poprzez sport, skierowanie tych środków do najbardziej potrzebujących, a także ścisła współpraca pięciu ministerstw.
W 2008 roku porozumienie o współpracy w tym zakresie podpisały: Ministerstwo Sportu i Turystyki, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz Ministerstwo Zdrowia, a do programu w 2009 roku przyłączyło się także Ministerstwo Sprawiedliwości  
Spotkania Kajetana Broniewskiego z młodzieżą z ośrodków wychowawczych, a także zawody sportowe na ergometrach wioślarskich, które tam organizuje, mają na celu pomoc w powrocie do społeczeństwa młodzieży, która weszła w konflikt z prawem i są jednym z elementów całego projektu.
 -  Pokazujemy im lepszy świat, na który jednak trzeba zapracować. W wielu przypadkach ta młodzież ma takie domy, rodziny, że nie mają do czego wrócić. Najchętniej siedzieliby w tych ośrodkach, bo ktoś z nimi rozmawia, prowadzi zajęcia. Niech to tam im zostanie nawet przez jakiś moment, niech to gdzieś w trakcie różnych działań zaskoczy, niech sobie to przypomną, że może być trochę inny świat, tylko nie tak od razu. Tłumaczę im: jeżeli chcecie mieć wszystko od razu, to jest tylko jedyna możliwość: wygrana w Totolotka – mówi Kajetan Broniewski.  - Zbyszek Bródka 20 lat pracował na „jakiś tam” medal olimpijski, Kamil Stoch założył narty w wieku 7 lat, dziś ma 27. Jeżeli dacie sobie choćby połowę tego czasu, to zobaczycie, że przez uczciwą, solidna pracę wiele osiągniecie.
Głównym zadaniem Międzyresortowego programu „Przeciwdziałanie poprzez sport agresji i patologii wśród dzieci i młodzieży” jest zredukowanie poziomu agresji i patologii społecznych, zwłaszcza uzależnień od substancji chemicznych wśród młodych ludzi poprzez stworzenie możliwości udziału dzieci i młodzieży w różnych formach aktywności fizycznej. Program zmierza także do ograniczenia zachowań nieletnich, związanych m.in. z masowymi uzależnieniami od nowych multimediów (Internet, gry komputerowe).
Szczególnym wsparciem program obejmuje następujące zadania:
 - programy profilaktyczne i przeciwdziałające agresji i patologii wśród dzieci i młodzieży,
 - organizację zajęć pozalekcyjnych i pozaszkolnych, obozów sportowo - rekreacyjnych oraz imprez    sportowych,
 - szkolenie i doskonalenie zawodowe kadry pedagogicznej i trenersko-instruktorskiej,
 - przeprowadzanie badań naukowych diagnozujących przyczyny agresji i patologii.
Realizacja projektu jest możliwa dzięki wykorzystaniu środków finansowych z Europejskiego Funduszu Społecznego oraz z budżetu państwa. Dziś ta suma przekroczyła już ponad 80 mln. złotych. W programie uczestniczy ponad 30 tys. uczniów, około 3 tys. nauczycieli i trenerów z 10. województw, 500 podopiecznych z 40. zakładów poprawczych i schronisk dla nieletnich.
- Zdarza się wam coś takiego, że ktoś wam mówi, że nie dacie rady, że nic nie osiągniecie, że jesteście nikim, że nie macie na nic szans? No to popatrzcie na ten film, autentyczny, nie może być już nic lepszego – opowiada Kajetan Broniewski.  - Dałem im przykład najlepszy jaki jest możliwy, co znaczy walka do końca. Pokazałem im siebie na filmie z olimpiady z Barcelony z 1992 roku. Jak kończą oglądać, to jest cisza, słowa nie mogą powiedzieć. W Laskowcu jak byłem, to poprosili mnie, żebym im to zapętlił, przez 40 minut oglądali. 50 metrów przed metą byłem 4. Gdybym się poddał, nie walczył do końca nie zdobyłbym brązu na igrzyskach olimpijskich. To jest dla nich najlepszy dowód na to, żeby do końca walczyć, bo nawet jak się nie uda, to przynajmniej człowiek ma satysfakcję, że zrobił wszystko!  I mówię im, że trzy razy byłem 4. na mistrzostwach świata. Za trzecim razem kiedy przegrywałem na ostatnich metrach rzuciłem wiosła i chciałem kończyć karierę, a wtedy trener powiedział: „Nigdy nie jest tak, że los nie odda ci tego co ci tak zabiera, jeżeli tylko będziesz konsekwentny. W pewnym momencie życia, najważniejszym dla ciebie, poda ci rękę, ale jeżeli wcześniej się wycofasz, to nigdy o tym nie będziesz wiedział”.